2008/02/29

Yours Gallery rozczarowaniem roku 2007?

Dostęp do tygodników mam z pewnym opóźnieniem - "Polityka" trafia do nas od moich rodziców, "Przekrój" od rodziców mojej drugiej połówki. Dlatego dopiero niedawno przejrzałem "Politykę" z 26 stycznia (co tam miesięczny poślizg...). W dziale "Kultura", na stronie 74 znalazłem napisany przez Piotra Sarzyńskiego "Ranking polskich galerii". Wśród największych rozczarowań roku 2007 znalazła się warszawska Yours Gallery. Cytuję (całość, bez skrótów):

"Galeria fotografii, która zaczęła bardzo spektakularnie w 2004 r. W 2006 r. przeniosła się do nowej, pięknej siedziby i choć nadal organizuje mnóstwo wystaw, to brak mi takich fajerwerków jak pamiętne ekspozycje Erwitta, Salgado czy Webba. Trochę za dużo fotografii reportażowej, trochę za mało artystycznej".

No cóż, ja rozumiem, że można nie lubić fotoreportażu (sam wielkim fanem nie jestem), ale uznanie za nieudany roku, w którym w Yoursie można było obejrzeć prace Edwarda Burtynsky'ego, Rogera Ballena, Hellen van Meene czy Lorenzo Castore, to chyba lekka przesada.

Oczywiście nie było takich samograjów jak Erwitt (którego uwielbiam) czy Salgado (który mnie nie przekonuje), ale fotografia to naprawdę nie tylko agencja Magnum i bezpieczne zdjęcia, które można obejrzeć podczas niedzielnego spaceru na Starówkę (bo nawet Salgado, który przecież najmilszych rzeczy nie pokazuje, nikomu dnia nie zepsuje).

W ostatnich miesiącach Yours nieco zwolnił, ale nawet ja nie zacząłem jeszcze narzekać, a to o czymś świadczy.

3 komentarze:

Ireneusz Zjeżdżałka pisze...

Pamiętam bardzo pozytywne opinie Piotra Sarzyńskiego właśnie w okolicach startu galerii - kiedy jeszcze nie mozna było dokonać oceny, bo na jakiej podstawie?
Ale faktem jest, że medialnie nieco ucichło o Yours - wcześniej GW opisywała co drugą wystawę.

elkac pisze...

No, teraz opisują praktycznie każdą i właśnie w zeszłym roku to się zmieniło w tę stronę. Przedtem starali się Yoursa ignorować jak mogli (zdaje się przez niechęć do właściciela galerii).

Lokalny Artysta pisze...

Ja wiem, muszą powiesić Wantucha i Dragana, będzie rozgłos i promowanie polskiej sztuki.

:]

Cholera, szkoda, że mowa o 2007r. i przy tej dacie już chyba wisiała wystawa MugShots, która mi się bardzo widziała i nie mam pewności, czy jakakolwiek inna w tym roku ją przebije w mojej świadomości.